Alexander Haus                 

Drodzy Czytelnicy: dziękuję za odwiedzenie mojego literackiego świata. Strona ta powstała m.in. z myślą o tych, którzy chcieliby rozczytywać się w literaturze pisanej przede wszystkim sercem i rozumem, a nie tylko − trendem (w utworach „subtelnych” i pełnych poetyckiego obrazowania)… Zapraszam wszystkich, którym znudziła się już sztampowa, ciosana równej długości zdaniami komercyjna proza; tych, którym leży na sercu jakość i przyszłość literackiego przekazu, oraz wszystkich wrażliwych ludzi. Posłuchajcie, proszę, moich wierszy i spróbujcie pokochać tę skromną poezję i prozę Alexandra Hausa. Niech literatura piękna naprawdę będzie piękna! Otwieram przed Państwem wrota do mojego literackiego świata i zapraszam do jego wnętrza…

Czytam prawdziwą

i wartościową literaturę

// Tutaj wpisz lub wklej swój kod JavaScript
Wstęp do książki (styl semiakademicki)
 

Opowieść, którą Wam przedstawiam na stronach niniejszego zbioru poezji, ma dość niezwykły charakter. Jest bowiem właśnie opowieścią, a nie – jak by się wydawało – tylko i wyłącznie zbiorem przypadkowych wierszydeł, które jako gatunek literacki już jakiś czas temu popadły w powszechną niełaskę i obecnie bardzo trudno jest im przekonać do siebie czytelnika, a jeszcze trudniej – zauroczyć swoim pięknem. Ubolewając nad faktem, jak deficytowe jest dzisiaj zapotrzebowanie na „staroświecką” poezję, podjąłem próbę przedstawienia Czytelnikowi tego niejako zapomnianego już gatunku lirycznego poprzez włączenie doń elementów dramaturgii – czyli poprzez wkomponowanie do wierszy detali scenicznych: subtelnego podziału podmiotu lirycznego na role (Nauczyciel, Noe, Blasius, Kargul, Aniołki, Diabełki) i/lub za pomocą sporadycznego operowania didaskaliami – wszystkim tym, na co z reguły napotykamy w utworach dramatycznych, niekoniecznie zaś ocieramy się o to w standardowej liryce.


Po co ta cała dramaturgia, a do tego jeszcze ten napuszony, semiakademicki język obecny w pierwszym akapicie czytanej właśnie książki? Otóż po to, by uzmysłowić Drogiemu Czytelnikowi, że tematyka, której dotyczą utwory, jest równie dramatyczna, co zamierzone obrazowanie poetyckie czy też struktura prezentowanych wierszy, zaś język – po który jako autor sięgam w niniejszej przedmowie − ma być zapowiedzią swego rodzaju ceremoniału, jako że ceremonialna jest w pewnym sensie zawarta w utworach treść. Niechże Czytelnik zrozumie tę ceremonialność jakkolwiek chce, niechże zinterpretuje ją na swój własny sposób po przerobionej lekturze, jednak nade wszystko niech już teraz będzie mu wiadome, że trzymana w dłoniach opowieść traktuje o miłości do drugiego człowieka i o tym, jak bardzo my ludzie nie rozumiemy dzisiaj – a może nigdy nie rozumieliśmy – z czym wiąże się bliska (intymna) relacja z ukochanym / ukochaną.


Jakkolwiek jowialnie, a wręcz banalnie, brzmią dwa ostatnie wyrazy wcześniejszego zdania, rzecz dotyczy bardzo istotnej – a może nawet najważniejszej – sfery życia każdego z nas, w której jak dotąd szczerze powiedziawszy chyba nikt nie nauczył nas, jak mamy się poruszać. Nie ma bowiem propedeutyki miłości i związków w szkołach. Nie ma również czytelnych fundamentalnych pojęć w tym zakresie, za pomocą których uczono by nas, jak budować intymną relację z drugim człowiekiem i jednocześnie o nią dbać. Mało kto bowiem uzmysławia nam, że między zakochaniem, kochaniem, a miło-ścią jest ogromna przepaść − że pojęcia te nie są synonimiczne − i niemal nikt nie pokazuje nam, czym jest odpowiedzialność, współzależność, lojalność czy szacunek w związku…


Wartości te wywołuje do tablicy wielowymiarowy podmiot liryczny niniejszego zbioru, uwypuklając jednocześnie ich pole semantyczne (próbując je objaśnić adresatowi) i wpasowując je zarazem w obszar bliskiej relacji z drugim człowiekiem. Ten – jak to mną napisało – „wielowymiarowy” podmiot liryczny zabierze Czytelnika w fikcyjny świat, w którym ukaże mu wszystko to, co dzieje się w sercu człowieka niesłusznie porzuconego, który prowadząc różne dialogi (czasem mniej lub bardziej wewnętrzne), spróbuje odpowiedzieć sobie na pytanie, czym jest lub czym powinien być intymny związek dwojga ludzi − czyli „odgadnąć”: czym jest „miłość”.

Dialogi, o których mowa, toczą się nade wszystko między Nauczycielem a tzw. Noe, a ich kompozycja w kilku pierwszych utworach może wymagać od Czytelnika nieco większego zaangażowania się w odbiór lektury.


Jaką historię tak naprawdę opowie Państwu ten tomik i czy w ogóle opowie jakąś – zależało będzie wyłącznie od Państwa wrażliwości i dojrzałości emocjonalnej […].

 

Niech ta liryka dotrze każdemu z Państwa do serca. Tego z całego serca Państwu życzę
 
 
 
 
 
 
 
 
Dodatkowe informacje
 

W niniejszy tomik wkomponowane są narracje odautorskie. Autor podejmuje w nim próbę samodzielnej interpretacji wybranych dzieł, pragnąc naprowadzić w ten sposób Czytelnika na właściwe tory. Mimo że każdy z czytających może (i powinien) odnaleźć w utworach samego siebie, ukierunkowanie na tzw. właściwe tory ma związek z wartościami, które autor pragnie przypomnieć współczesnym młodym i starym... A wartości, o których mowa, to m.in. odpowiedzialność za drugiego człowieka, szacunek, troska, czy honor - z których każda jest dziś przymiotem coraz bardziej deficytowym, wypieranym przez "nowoczesne standardy" indywidualizmu i globalizmu. Z pielęgnowania indywidualizmu (hołdowania asertywności) wyrasta niezdolność do nawiązania głębokiej relacji z drugim człowiekiem; z przyzwolenia na dalekoidący globalizm wyrasta uniwersalna kultura masowa, która przekłamuje rzeczywistość i sprawia, że zagubiony człowiek nie potrafi już dostrzec, gdzie jest granica pomiędzy wspomnianą rzeczywistością a sfabrykowaną przez pseudokulturę fikcją.

 

Nie wszystkie wiersze traktują o tym samym i nie wszystkie kładą nacisk na opisane wyżej wartości. W zbiorze znalazły się również erotyki, utwory mniej lub bardziej sarkastyczne, wiersze bluźniercze, a nawet utwór lekko polityczny, czy też wierszyk mający znamiona poezji lingwistycznej.

 

Liryki zestawione są chronologicznie. Poza tym, czym głębiej w las, tym forma (budowa) utworów jest nieco bardziej złożona i może wymagać atencji Czytelnika.

 

Wiersze dedykuję ludziom wrażliwym i głodnym prawdy o człowieku. A nadto - ludziom, dla których liczy się nie tylko treść, lecz również forma. Nie bez powodu bowiem lirykę zwie się od niepamiętnych czasów - literaturą PIĘKNĄ!

 
 
 

 

Wyciszyć dźwięk

 

chcę posłuchać

fragmentu audiobooka

 

 

 

chcę przeczytać

fragment tomiku

 

 

Prezentowany Państwu tomik poezji jest głównie zbiorem wierszy o miłości i odpowiedzialności za drugiego człowieka. Uczy m.in., czym jest lub czym powinien być szacunek do drugiego człowieka i odpowiedzialność za relację z nim. Pokazuje, czym jest dzisiaj honor i współzależność oraz co znaczy miłość, zakochanie, przyjaźń i ból po zbrodni porzucenia człowieka przez człowieka. Wiersze, które Państwo przeczytają i których Państwo posłuchają, stanowią antytezę (sprzeciw) do tego wszystkiego, co propaguje dziś współczesna kultura masowa, której udało się sprawić, że nie bardzo jesteśmy świadomi tego, jak wielka różnica jest między „zakochaniem” a „kochaniem”, i że wydaje nam się dziś, że jeden, drugi, trzeci „ex” - to naturalna kolej rzeczy…

 

Sztandarowymi wierszami w zbiorze są m.in.: „Sakiewka pustych słów”, „Bliskość”, „Milczący Noe” i „Kontenery na śmieci”.

 

Wierzę, że te utwory przywrócą w nas wrażliwość na drugiego człowieka, przywrócą zagubiony gdzieś rozum, serce i… zgubione człowieczeństwo. Niech te wiersze sprawią, że przestaniemy w końcu czerpać jedynie z tzw. kultury masowej i powrócimy do źródeł: do pierwszych literackich form, jakie przyszło człowiekowi tworzyć – do wierszy.

Tomik  Rozmowy z Noe I Rozprawa z Blasiusem

 

Stopka

redakcyjna

 

 

 

następna książka

copyright by alexander haus, 2018